Molly po ponad 11 miesiacach pobytu w hotelu pojechała do nowego domu.

Molly ma 1,5 roku. Jest z nami od 4 miesięcy
Cztery miesiące pracy nad tym by Molly nie bała się człowieka, nie bała się świata i by komunikowała sie z psami. Praca mozolna i niestety nie przynosząca efektów o jakich marzymy. Z psami Molly dogaduje się całkiem fajnie. Czasem burknie jak coś jej się nie spodoba ale nie dąży do konfrontacji i takie zachowanie jest całkiem ok. Z człowiekiem komunikuje się lepiej ale zdecydowanie woli na odległość albo dotyk poprzez ogrodzenie – wówczas można ją głaskać i widać ze sprawia jej to przyjemność a gdy ogrodzenie znika Molly nie potrafi się rozluźnić czując bliskość człowieka. Ogromna pięta achillesową jest smycz. Aż ciężko uwierzyć by nie wydarzyło sie w przeszłości coś bardzo złego z jej udziałem, bo Molly umiera na sam jej widok. Oczywiście cały czas smycz jest oswajana chociażby przez to że sobie gdzieś leży ale postęp w tek kwestii jest bardzo nieznaczny. Pomysły na prace są, trzeba morze cierpliwości. Ważne ze Molly lubi miejsce w którym przebywa, lubi swój boks hotelowy, chętnie je, chętnie wychodzi na wybieg. Cała reszta jest kwestia czasu

Facebook