Molly ma 2 lata. Szukamy domu z ogrodem, z innymi psami, bez małych dzieci. Domu cierpliwego, nienachalnego.
Wiele miesięcy pracy nad tym by Molly nie bała się człowieka, nie bała się świata i by komunikowała się z psami. Praca mozolna. Z psami Molly dogaduje się całkiem fajnie. Czasem burknie, jak coś jej się nie spodoba, ale nie dąży w ogóle do konfrontacji i takie zachowanie jest całkiem ok. Z człowiekiem zdecydowanie woli komunikować się na odległość albo dotyk poprzez ogrodzenie – wówczas można ją głaskać i widać, że sprawia jej to przyjemność, a gdy ogrodzenie znika, Molly nie potrafi się rozluźnić, czując bliskość człowieka. Ogromną piętą achillesową jest smycz. Aż ciężko uwierzyć by nie wydarzyło się w przeszłości coś bardzo złego z jej udziałem, bo Molly umiera na sam jej widok. Oczywiście cały czas smycz jest oswajana, chociażby przez to, że sobie gdzieś leży, ale postęp w tej kwestii jest bardzo nieznaczny. Pomysły na prace są, trzeba może cierpliwości. Ważne, że Molly lubi miejsce, w którym przebywa, lubi swój boks hotelowy, chętnie je, chętnie wychodzi na wybieg. Cała reszta jest kwestią czasu.
Moli przebywa w hotelu w Bytowie (woj. pomorskie). Telefon w sprawie adopcji 604 492 979

Facebook