Anetka urodziła się w pseudo, została sprzedana jako maluszek a teraz oddana nam, bo co z takim dogiem począć? Ponoć oczy już były raz operowane, ponoć jest zaszczepiona, ponoć…
Anetka przebywa pod Zgierzem, w okolicy nie ma fachowców z prawdziwego zdarzenia, którym można by było powierzyć te oczęta. Dlatego szukamy domu tymczasowego gdzieś gdzie prawdziwy okulista jest. Warszawa najbliżej ale to nie jest powiedziane ze musi to być stolica.
Dziecko przyjechało do nas zapchlone, ma tez zmiany na skórze które pewnie sa miejscami pogryzienia przez pchły ale od tego już blisko do grzybicy. Zobaczymy czy się coś wyhoduje z tego.
Jakby ktoś mógł zaopiekować się Anetka to zapraszamy do kontaktu. Trzeba być mobilnym, mieć czas na szczeniaka i to jeszcze chorego, cierpliwość bo Anetkę trzeba wszystkiego nauczyć a wiadomo ze im starszy szczeniak z zaniedbaniami tym trudniej.
Tel. 604-49-29-79
Facebook